Przez kilka lat pracowałem w korporacji – życie w pośpiechu, sztywne schematy i brak przestrzeni na kreatywność bardzo mnie zmęczyły.
Wiedziałem, że chcę robić coś własnego, co będzie miało sens i duszę.
Każdy pas gitarowy, każda skórzana rzecz, którą tworzę, powstaje ręcznie i w klimacie vintage, z dbałością o detale i charakter.
Tu nie ma masówki – każdy projekt jest unikalny, tak jak historia, którą w nim zostawiam.